Jestem jakoś taka bardziej szczęśliwa! Mimo tego, że znowu jestem trochę chora to wszystko układa mi się dobrze. Moi nowi przyjaciele są coraz lepsi. Oczywiście nie zapeszając. Dzisiaj odwiedzili mnie i przynieśli mi naleśniki *3* oraz kupili kaszki i zupki chińskie. Było mi bardzo miło. Potem odwiedził mnie mój Taetsuya, myślałam, że umrę ze śmiechu. Umówiliśmy się na chlanie z Azjatami... Ehhh moje życie to jakaś dziwna groteska. Wgl jakoś cholernie trudno mi ogarnąć, wszystko leci tak szybko nie nadążam. Szkoła-dom, dom-szkoła i zapierdalaing. Uhg, ale poza tym jest dobrze, a no i jeszcze marudzenie na moje rysowanie.
Lol wpadły mi do pokoju dziewczyny z innego pokoju prosząc by mogły u nas obejrzeć "przepis na życie" LOL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz